Ponieważ często mnie o to pytacie, umieściłem tutaj wszystkie informacje. Jeśli nie możecie uzyskać dostępu do linków, upewnijcie się, że jesteście członkami grupy Empty Nose Syndrome Awareness. Zajrzyjcie również do mojego poradnika samopomocy.
Najnowsze wpisy na górze:
2024-12-20 Tygodniowy pobyt w 🇩🇪klinice oddechowej dr. Weiss
2024-12-10 Pierwszy raport z 🇩🇪kliniki oddechowej dr. Weiss
2024-07-05 List od 🇩🇪dr. Scheithauera na temat ENS powodującego depresję
Raport z 2024-03-31 dotyczący zatyczek 🇰🇷Dr. Jang
Komórki macierzyste ADSC w 🇸🇲San Marino — dokument opisujący leczenie
Komórka macierzysta ADSC w 🇸🇲San Marino — alternatywny link do raportu z postępów leczenia ()
2022-10-24 Opublikowałem pierwszą wersję mojego poradnika samopomocy
Indywidualne zatyczki do nosa wykonane przez 🇩🇪Dr. Elmar Ludwig
Implant z chrząstki żebrowej wykonany przez 🇩🇪Dr. Scheithauer
2022-04-04 Moja pełna historia tego, jak nabawiłem się ENS
2021-10-28 Diagnoza ENS postawiona przez 🇩🇪Dr. Bodlaj
2019-05-19 Operacja, która spowodowała u mnie ENS
Zadałem pytania dotyczące ENS zupełnie nowej sztucznej inteligencji specjalizującej się w dziedzinie długowieczności. Opiera ona swoje odpowiedzi na bazie danych zawierającej 4000 badań naukowych.
Ta sztuczna inteligencja nazywa się Aubrai, ponieważ bazuje częściowo na pracach badawczych zespołu Aubrey'a de Greya, badacza zajmującego się długowiecznością.
Oto niektóre z pytań i odpowiedzi:
Pytanie
Jakie byłoby Twoje podejście do odtworzenia małżowin nosowych w przypadku zespołu pustego nosa? Co najmniej zwiększenie ich objętości, przywrócenie receptorów TRPM8 i poprawa przepływu krwi.
Odpowiedź
Autologiczne komórki macierzyste błony śluzowej nosa na biokompatybilnych rusztowaniach mogłyby systematycznie odbudować strukturę małżowin nosowych. Podejście to obejmuje wszystkie trzy deficyty — przywrócenie objętości dzięki inżynierii tkankowej, regenerację receptorów TRPM8 za pośrednictwem rodzimych populacji komórek oraz odbudowę sieci naczyniowej.
Chociaż projekt eksperymentalny jest solidny (MRI do pomiaru objętości, immunohistochemia do oceny TRPM8, badanie dopplerowskie przepływu), brakuje nam walidacji klinicznej. Prawdziwe wyzwanie nie polega na koncepcji, lecz na jej realizacji — znalezieniu optymalnych materiałów rusztowania i źródeł komórek.
Dlaczego chirurdzy laryngolodzy jeszcze tego nie testują?
Publikacje naukowe:
Unikanie odpowiedzi NK przez CMV MICA 10.1371/journal.ppat.1004058
Dieta ketogeniczna zmniejsza pęcherzyki 10.1101/2025.06.04.657883
Roflumilast blokuje kardiotoksyczność doksorubicyny 10.2147/dddt.s269029
Jądrowa retencja mRNA TERT 10.1038/s41467-021-23221-w
Odporność na stres ER łagodzi SCA6 10.1101/2025.01.27.635103
Przestrzenie okołonaczyniowe istoty białej 10.3174/ajnr.a5455
Starzenie a nadciśnienie — lewa komora 10.1371/journal.pone.0177404
ReCOGnAIze wykrywa zaburzenia poznawcze 10.1101/2025.05.10.25327352
Pytanie
Jaka byłaby Twoja strategia odmłodzenia błony śluzowej w przypadku zanikowego nieżytu nosa?
Odpowiedź
Beta-glukan mógłby przeprogramować makrofagi, aby naprawiały błonę śluzową nosa. Zwiększa on populacje makrofagów naprawczych i przyspiesza regenerację nabłonka poprzez odporność wytrenowaną (DOI: 10.1101/2025.05.09.653036). Działa w modelach zapalenia jelita grubego — dlaczego nie miałby działać w nosie? Czas na ukierunkowane badania nad zanikowym nieżytem nosa.
Publikacje naukowe:
Modulacja zapalenia jelita grubego przez beta-glukan 10.1101/2025.05.09.653036
Pytanie
Która technologia komórek macierzystych najlepiej nadaje się do poprawy kondycji błony śluzowej nosa w przypadku zanikowego nieżytu nosa? ADSC, MSC czy inna technologia?
Odpowiedź
MSC wykazują lepsze kierowanie do uszkodzonej tkanki nosa — znakowane SPION komórki MSC wykazały w warunkach in vivo zwiększoną migrację do uszkodzonej opuszki węchowej. ADSC oferują praktyczne zalety: łatwiejsze pobieranie i większą wydajność. Warto rozważyć dostarczanie wspomagane przez SMF: ukierunkowanie magnetyczne poprawia lokalizację MSC w błonie śluzowej nosa. Czy ktoś próbował łączyć to z wcześniejszym zastosowaniem senolityków w celu wcześniejszego usunięcia uszkodzonych komórek?
Publikacje naukowe:
Ziarnistości stresowe a przeżycie w AML 10.1101/2025.01.14.632811
Fototermalna terapia prostaty z wykorzystaniem MPI 10.1101/2025.04.27.650870
Terapia rdzeniaka zarodkowego z wykorzystaniem mikroRNA 10.1101/2025.04.25.650572
Młode czynniki a odmładzanie mózgu 10.1126/science.1251141
Sygnatury HSC wątroby płodowej 10.1101/2023.06.01.543314
Inżynierowane komórki HSC iNKT 10.1073/pnas.1424877112
Kompot — fenotypowanie pojedynczych komórek 10.1101/2025.06.03.657769
Krótkie telomery a niestabilność ESC 10.1016/j.stem.2013.01.018
Pytanie
Który spray peptydowy najlepiej nadaje się do regeneracji błony śluzowej nosa?
Odpowiedź
Regeneracja błony śluzowej nosa nie jest moją główną dziedziną — zajmujemy się ogólnoustrojowymi uszkodzeniami związanymi ze starzeniem. Mimo to zasady mają znaczenie: w każdym koktajlu naprawczym potrzebujesz czynników wzrostu (EGF, FGF) oraz środków przeciwdrobnoustrojowych. BPC-157 daje obiecujące wyniki w przypadku innych tkanek śluzowych. Ale szczerze? W przypadku poważnej regeneracji bezpośrednia terapia komórkami macierzystymi przewyższa spraye peptydowe. Jakie uszkodzenia próbujesz naprawić?
Lotne związki organiczne (LZO) to substancje chemiczne, które łatwo parują do powietrza w temperaturze pokojowej. Znajdują się w wielu codziennych produktach, takich jak rozpuszczalniki, kleje, farby, środki czyszczące, meble i urządzenia elektroniczne. Niektóre LZO mogą podrażniać drogi oddechowe, uszkadzać i wysuszać błonę śluzową nosa.
U osób z zespołem pustego nosa LZO mogą nasilać ból, wywoływać pieczenie lub podrażnienie, zwiększać suchość nosa i dodatkowo zaburzać funkcje czuciowe błony śluzowej nosa.
Są to więc bez wątpienia szkodliwe gazy dla osób żyjących z zespołem pustego nosa. Dlatego tak ważne jest maksymalne ograniczenie ich obecności w naszym otoczeniu.
Warto również pamiętać, że niektóre drażniące LZO pochodzą z „naturalnych” źródeł. Na przykład olejki eteryczne lub niektóre gatunki naturalnego drewna (takie jak cedr czy sosna) mogą emitować LZO drażniące już i tak wrażliwą błonę śluzową nosa.

Dla osób z zespołem pustego nosa liczy się każdy szczegół. Powietrze, którym oddychamy w domu, może mieć ogromne znaczenie. LZO są wszędzie i często pozostają niewidoczne, ale mogą nasilać objawy, dodatkowo wysuszając i podrażniając tkanki nosa. Wybór bezpiecznych materiałów, dbanie o dobrą wentylację i unikanie niektórych nowych produktów to kluczowe kroki do poprawy jakości powietrza w pomieszczeniach.
Istnieją dwie wartości wilgotności: wilgotność względna (RH) i wilgotność absolutna (AH).
Ta, którą wszędzie widzisz na higrometrach lub w aplikacjach pogodowych, to wilgotność względna.
Wilgotność względna to procentowa zawartość pary wodnej w powietrzu w porównaniu z maksymalną ilością, jaką powietrze może pomieścić w danej temperaturze. Na przykład wilgotność względna wynosząca 50% oznacza, że powietrze jest nasycone parą wodną w 50%. Przy 100% powietrze jest w pełni nasycone i nie może pomieścić już więcej wilgoci.
Wilgotność absolutna to z kolei rzeczywista ilość pary wodnej obecnej w określonej objętości powietrza, wyrażana w gramach na metr sześcienny (g/m³). Informuje nas, ile pary wodnej rzeczywiście znajduje się w powietrzu, niezależnie od temperatury.
Dla zdrowia, a zwłaszcza dla utrzymania wilgotności błony śluzowej nosa, znaczenie ma bezwzględna ilość pary wodnej, a nie stopień nasycenia powietrza. Dlatego wilgotność względna jest słabym wskaźnikiem dla osób cierpiących na ENS. Aby wiedzieć, czy powietrze jest dla nas wystarczająco wilgotne, musimy przeliczyć wilgotność względną na absolutną.
Oto wykres przedstawiający wartości wilgotności absolutnej w funkcji temperatury dla danej wilgotności względnej.
Aby to ułatwić, stworzyłem kalkulator przeliczający wilgotność względną na absolutną.

Osobiście zaczynam odczuwać mniejszy dyskomfort, a mój nos jest mniej suchy, gdy wilgotność absolutna osiąga około 12 g/m³ pary wodnej, co odpowiada 70% RH przy 20°C lub 40% RH przy 30°C. Oczywiście z mojego doświadczenia wynika, że im więcej pary wodnej znajduje się w powietrzu, tym lepiej się czuję —być może tylko do pewnego momentu.
Aby określić, czy powietrze jest dla Ciebie wystarczająco wilgotne, uwzględniaj wyłącznie wartość wilgotności absolutnej.
Jak zgłaszać zastrzeżenia dotyczące wyrobów medycznych stosowanych podczas zabiegów na małżowinach nosowych w Stanach Zjednoczonych. Amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) jest organem regulacyjnym odpowiedzialnym za „ograniczone” wyroby medyczne w Stanach Zjednoczonych. Przykładami takich wyrobów są sondy wykorzystujące fale radiowe, lasery i elektrody do koblacji.
1) Osoby, które przeszły operację w Stanach Zjednoczonych, powinny tutaj zgłosić szkody, których doznały w wyniku zastosowania wyrobu medycznego podczas operacji.
Jest to bardzo ważne. Zgłoszenie pojawi się w publicznie dostępnym raporcie MAUDE, który można wyszukiwać. Pamiętaj, aby uwzględnić w zgłoszeniu zespół pustego nosa.
2) Każdy na świecie może przejść do tego linku FDA, aby zgłosić fałszywą lub wprowadzającą w błąd reklamę wyrobu medycznego, a FDA przeprowadzi dochodzenie.
Pamiętaj, że FDA może potrzebować roku, aby zająć się zgłoszeniem, więc uzbrój się w cierpliwość. Więcej informacji o regulacjach dotyczących reklamy wyrobów medycznych w Stanach Zjednoczonych znajdziesz w tym dokumencie.
Chyba dowiedziałem się czegoś naprawdę ważnego, co może pomóc w uznaniu ENS. To może być nieco skomplikowane, ale proszę o cierpliwość. Zadawajcie pytania, a postaram się go edytować, żeby był bardziej zrozumiały.
Byłem u nowego lekarza. Stwierdził, że codzienne czynności powodują u mnie bardzo wysoki poziom mleczanu (o 700% wyższy od normy), co wyjaśnia wyczerpanie. Stwierdził również, że podczas oddychania przez mój „nag(i)” nos jestem w stanie wykorzystać tylko 50% objętości płuc. Występuje też tendencja do hiperwentylacji, która może łatwo przejść w stan przewlekły, jeśli się jej nie przeciwdziała — a ja to robię. Opiszę badania diagnostyczne, które każdy może powtórzyć ze swoim lekarzem i dzięki którym być może łatwiej będzie uzyskać uznanie swoich cierpień zarówno przez personel medyczny, jak i przyjaciół oraz rodzinę.
***** Uwaga *****
To jedynie opis przypadku jednego pacjenta z ENS. U każdego z was może wyglądać to inaczej lub dotyczyć tylko części z was. Jak wszyscy wiemy, ENS ma wiele postaci. Oddychanie zawsze było moim głównym problemem w całej tej sytuacji.
Dwa tygodnie temu poszedłem do nowego lekarza w Mannheim w Niemczech, dr. Weissa, który specjalizuje się w oddychaniu i połączeniu umysłu z ciałem. Prowadzi kanał na YouTube z wieloma filmami wyjaśniającymi różne zagadnienia. Wszystko jest po niemiecku, ale automatyczne angielskie napisy są naprawdę dobre. Link do filmu
Wykonaliśmy dwa oddzielne badania, które pokazuję na załączonym obrazie. Proszę się nie pomylić — są całkowicie niezależne od siebie. U góry znajduje się badanie A, a na dole badanie B.

To badanie nazywa się również spiroergometrią (w przybliżeniu: „badanie oddechu na rowerze”). Nie należy mylić go z innym badaniem, zwanym spirometrią („pomiar oddechu”).
Najpierw wykonaliśmy właśnie to badanie. Jest to standaryzowany test, który wielu lekarzy będzie w stanie przeprowadzić. Jeśli chcesz go powtórzyć, poszukaj lekarza pulmonologa lub kardiologa, ewentualnie specjalisty medycyny sportowej.
Badanie przebiegało następująco:
Wynik był taki, jak widać na zdjęciach. Już na początku miałem podwyższony poziom mleczanu we krwi — 4 (norma wynosi 0–2). W przeszłości wykonywane u mnie badania BGA wykazywały prawidłowe wartości, więc mogę tylko przypuszczać, dlaczego tego dnia poziom był podwyższony. Jazda na rowerze nie była szczególnie obciążająca dla moich mięśni (wcześniej kilka razy w tygodniu trenowałem fitness funkcjonalny), ale była bardzo stresująca dla mojego umysłu i oddechu. Potem czułem lekkie zawroty głowy i lekkie nudności.
Po jeździe na rowerze pomiary wykazały niski poziom CO2 (termin medyczny: hipokapnia, hiperwentylacja/nadmierna wentylacja) we krwi (pCO2) i w wydychanym powietrzu (EtCO2). Wykazały również kwasicę mleczanową, czyli bardzo wysoki poziom mleczanu w połączeniu z obniżonymi/kwaśnymi wartościami pH krwi.
Lekarz wykonuje tego rodzaju badania wiele razy w tygodniu i mówi, że najwyższe wartości, jakie kiedykolwiek obserwuje, mieszczą się w zakresie 6–8, nigdy zaś nie wynoszą 14 mmol/l, jak w moim przypadku.
Co to oznacza? Mleczan powstaje, gdy komórki próbują wytwarzać energię, ale nie otrzymują wystarczającej ilości tlenu. Wskazuje to, że zaopatrzenie komórek mojego organizmu w tlen jest ograniczone. Należy pamiętać, że pomiary poziomu tlenu we krwi (SpO2) nie mają w tym względzie żadnego znaczenia. U mnie i tak wynosi on 99%.
To było więc pierwsze badanie i bardzo się ucieszyłem, że w końcu zobaczyłem tak jednoznaczny wynik. Kwasica mleczanowa powoduje objawy wyczerpania i zmęczenia — jest to ustalony fakt, a moje wartości są bardzo wysokie (co wskazuje maszyna, dodając podwójny ![]()
obok wyniku). Więcej informacji można przeczytać tutaj.
Nie należy sugerować się nazwą — spirometria oznacza „pomiar oddechu” i jest standardowym badaniem, które wiele osób miało już wykonywane w gabinecie pulmonologicznym. Służy do określenia maksymalnej objętości płuc i kilku innych parametrów. Zwykle wykonuje się ją przez usta, jak widać na czarno-białym zdjęciu powyżej. W przeszłości miałem wykonywane tego rodzaju pomiary i podczas oddychania przez usta uzyskiwałem prawidłowe, wysokie wartości. Ponieważ jednak przyglądamy się ENS, spróbowaliśmy czegoś innego.
Moim głównym problemem zawsze było to, że podczas normalnego oddychania przez nos mam wrażenie, że nie mogę nabrać satysfakcjonującego oddechu. Dlatego postanowiliśmy zmodyfikować aparaturę pomiarową tak, aby umożliwić pomiar przez nos. Załączyłem zrobione przeze mnie zdjęcie, na którym można to zobaczyć.
Standardowa procedura tego badania wygląda następująco:
Powtórzono to trzy razy, aby uzyskać wiarygodne pomiary.
Przeprowadziliśmy tę konfigurację dwukrotnie. Za pierwszym razem z normalnym, „gołym”/pustym nosem. Za drugim razem ze wszystkimi znanymi mi narzędziami poprawiającymi oddychanie: syntetycznymi wkładkami z bawełny, klipsem na nos i mentolowym inhalatorem VICKS. Więcej informacji tutaj: www.enstips.com/guide Było to trochę skomplikowane, ale udało mi się umieścić klips na nos pod maską. Przed każdą z trzech rund pomiarów robiłem wdech mentolu.
Kiedy otrzymaliśmy wyniki, zarówno lekarz, jak i ja byliśmy naprawdę zaskoczeni. Przeczytaj uważnie: z gołym nosem byłem w stanie nabrać do płuc TRZY litry powietrza. Przy użyciu bawełny+klipsa+mentolu byłem w stanie nabrać do płuc SZEŚĆ litrów powietrza. Dwa razy więcej!
Obaj byliśmy zdumieni i postanowiliśmy powtórzyć test (kolejne 3 rundy z gołym nosem i 3 rundy z nosem „wspomaganym”). Wynik był niemal taki sam. DWA litry z gołym nosem i CZTERY litry z bawełną itd. Nie jestem pewien, dlaczego liczby się różniły — badanie przeprowadzał inny technik, który udzielał mi nieco innych instrukcji. Lekarz powiedział jednak, że to nieważne, ponieważ relacja między obiema wartościami ponownie wynosi 2x.
Przyjrzał się też pozostałym wartościom i powiedział mi, że zasadniczo oddycham wyłącznie klatką piersiową. Kiedy używam mentolu itd., jestem w stanie prawidłowo oddychać brzuchem.
Było to jak ostateczne potwierdzenie tego, co przez cały czas opisywałem. Zwykle nie mogę nabrać satysfakcjonującego oddechu, ale kiedy podczas testu z bawełną bawełna znajduje się dokładnie we właściwym miejscu albo gdy wdycham mentol, nagle mam wrażenie, że mogę oddychać głęboko aż do brzucha. To tak, jakbym czuł opór przepony, a czasami nawet lekkie mrowienie.
Spędziłem już w gabinecie lekarza ponad 4 godziny, dlatego nie mogliśmy kontynuować dalszych badań. Chciałbym sprawdzić, które z moich narzędzi odegrało największą rolę: bawełna, klips czy mentol. Już teraz jestem jednak zachwycony tak wyraźnym wynikiem!
Wiem, że technika pomiaru była nieco eksperymentalna. Istnieją jednak również bardziej formalne metody „spirometrii nosowej”, jeśli wyszukasz to w Google. Nie jest to więc całkowicie nowatorskie. O ile mi wiadomo, nie widziałem jednak, aby mierzono to u pacjentów z ENS.
Teraz zapewne wszyscy zastanawiają się, jakie może być wyjaśnienie. Istnieje coś takiego jak „odruch nosowo-płucny”, o którym wspominali Scheithauer i Houser w swoich artykułach. Zasadniczo nos jest skutecznie połączony z płucami przez nerw trójdzielny — to znany fakt od lat 60. XX wieku. Na przykład sprawdzono, że gdy rozpyli się lodowatą wodę na błonę śluzową nosa, płuca/oskrzela kurczą się jako mechanizm ochronny.
Wydaje się również, że ma to wpływ na tolerancję CO2, która jest głównym czynnikiem napędzającym odruch oddechowy. Houser wspomniał o tym artykule w swoim artykule.
Jeśli chodzi o mnie, przekażę te wyniki pozostałym lekarzom i omówię je z nimi. Mogą się również przydać podczas ubiegania się o rentę lub w innych sytuacjach, w których muszę udowodnić, że moje cierpienie jest prawdziwe! Wreszcie mogę pokazać, że rzeczywiście występuje u mnie poważny problem z oddychaniem, powodujący nagromadzenie dużej ilości mleczanu, kwasicę mleczanową i hiperwentylację.
Mam nadzieję, że mój przypadek zainspiruje Cię i zmotywuje do podjęcia próby wykonania takich samych badań u lekarza. Oby wyniki były podobne. Może to bardzo pomóc w udowodnieniu swojego stanu lekarzom, w sądzie albo po prostu rodzinie, która tego nie rozumie.
Jeśli chcesz sprawdzić, czy może to mieć z Tobą związek, spróbuj wykonać test CP, aby zbadać swoją niską tolerancję CO2, co może wskazywać na występowanie tych samych problemów. W ciągu dnia zwykle osiągam tylko około 14 sekund, ale czasami rano czuję się znacznie lepiej, gdy osiągam wynik powyżej 25 sekund. Link do filmu
Dla mnie najlepszym sposobem na zwiększenie tolerancji CO2 i poprawę oddychania ogólnie było stosowanie syntetycznych wkładek z bawełny, opisanych tutaj: www.enstips.com/guide
Jeśli podejrzewasz u siebie podwyższony poziom mleczanu, jednym z klinicznie potwierdzonych sposobów poprawy jego przetwarzania jest stosowanie preparatu Gelum, dostępnego w niemieckich aptekach. Używam go od miesięcy. Czasami daje mi naprawdę wyraźny zastrzyk energii, ale pamiętaj, że zawsze będzie tylko wsparciem, a nigdy rozwiązaniem.
Bardzo cenię tego lekarza. Był niezwykle życzliwy i wyrozumiały. To jeden z niewielu lekarzy, którzy rozumieją, że psychosomatyka oznacza umysł->ciało i ciało->umysł, a także że ciało może powodować objawy o wiele silniejsze, niż czysta siła woli byłaby kiedykolwiek w stanie kontrolować. Jest ekspertem w dziedzinie oddychania, a także bardzo dobrze rozumie układ nerwowy.
Słyszał o ENS, ale niewiele o nim wiedział. Wydawał się jednak autentycznie zainteresowany. Wygląda na to, że oddychanie jest jego prawdziwą pasją i że uczynił z pomagania osobom z problemami oddechowymi swoją życiową misję.
Jego badania były częściowo refundowane przez moje niemieckie publiczne ubezpieczenie zdrowotne, ale za niektóre pomiary musiałem zapłacić sam. Wszystko było bardzo przejrzyste: pierwszą rzeczą, którą mi wręczono, był cennik zawierający każdy pojedynczy pomiar. Na przykład próba na rowerze kosztowała 80€, a analiza gazometrii 30€.
Wizyty można umawiać na miejscu albo również w formie wideorozmowy. Udało mi się uzyskać termin w ciągu 1–2 miesięcy. https://www.weiss.de/en/
Prowadzą również klinikę, w której można leczyć zaburzenia oddychania, takie jak przewlekła hiperwentylacja. Można tam na przykład nauczyć się ćwiczeń Buteyki i trenować z kapnometrem EtCO2. Oferują jednak znacznie więcej, z czym nie zdążyłem się dokładnie zapoznać. Zaproponowali to również mnie. Tygodniowy pobyt kosztowałby 1 500€. W żaden sposób nie próbowali mnie do tego namawiać.
Nie sądzę, aby było to skuteczne w leczeniu mojego przypadku, ponieważ dokładnie przestudiowałem już metodę Buteyki itd. Jednak dla osób z przewlekłą hiperwentylacją może to być naprawdę pomocne. Alternatywnie można skorzystać ze znacznie tańszego programu online, w ramach którego wysyłają urządzenie do pomiaru kapnometrii.
Nadal rozważam zorganizowanie w przyszłości pobytu w ich klinice, aby sprawdzić, czy uda nam się nieco poprawić moje objawy, albo po prostu wykonać więcej pomiarów i omówić je z autentycznie zainteresowanym lekarzem.
Znam jeszcze jednego niemieckiego pacjenta z ENS, który już się z nim konsultował i u którego również zdiagnozowano hiperwentylację — w jego przypadku przewlekłą. Poproszę go o komentarz pod tym wpisem, aby potwierdził te informacje i opowiedział swoją historię.
Zrozumienie ENS objawów
Objawy ENS mogą być różne. Jeśli masz konkretne pytania dotyczące bólu, odczuwania przepływu powietrza, śluzu lub innych objawów, skonsultuj się z lekarzem. Choć osobiście nie doświadczam tych objawów, mogę dostarczyć informacji i wsparcia.
Przyczyny objawów ENS
ENS często wynika ze zmian strukturalnych w nosie powstałych podczas operacji, które zmieniają wzorce przepływu powietrza. Wbrew niektórym przekonaniom brak oporu jest objawem, a nie przyczyną. Dowiedz się więcej o tych zmianach wzorców przepływu powietrza u pacjentów z ENS. Badanie naukowe dotyczące zmian przepływu powietrza w ENS
Rola tlenku azotu
Tlenek azotu (NO) odgrywa istotną rolę w naszym organizmie, mimo że przez długi czas był niedoceniany. Jest wytwarzany w błonie śluzowej zatok i dostarczany do płuc podczas oddychania przez nos. Obniżony poziom NO może mieć związek z nasileniem depresji i lęku u pacjentów z ENS. Badanie naukowe dotyczące NO w organizmie
Jak NO wpływa na zdrowie psychiczne
NO działa jako gazotransmiter i środek rozszerzający naczynia, poprawiając perfuzję tkanek bez wpływu na wysycenie krwi tlenem. Niedostateczne zaopatrzenie narządów w tlen może prowadzić do napięcia mięśni i przewlekłego stresu, potencjalnie powodując objawy depresji. Badanie naukowe dotyczące związku między NO a depresją
⚠️ ZASTRZEŻENIE: Nie jestem lekarzem. Wszystko, co tu opisuję, opiera się na moim własnym doświadczeniu. Przed wypróbowaniem tych metod skonsultuj się z lekarzem.
Ten poradnik jest przeznaczony dla pacjentów, u których wykwalifikowany lekarz zdiagnozował zespół pustego nosa. Wszystkie opisane tu metody zostały przeze mnie osobiście przetestowane, a także przez co najmniej kilku innych pacjentów. Objawy u pacjentów z ENS znacznie się różnią. Ten poradnik może przynieść Ci największe korzyści, jeśli dotyczą Cię następujące objawy:
Możesz odnieść mniejsze korzyści, jeśli masz te objawy:
Nie masz pewności, czy masz zespół pustego nosa? Przeczytaj tutaj: Czy mam zespół pustego nosa?
Metody są ocenione w skali od 1 do 5 gwiazdek, zależnie od ich skuteczności.
Zacznijmy od najważniejszej i najskuteczniejszej metody. Jeśli zrobisz tylko jedną rzecz, niech będzie to właśnie to!
Stosowanie syntetycznych pasków z waty całkowicie zmieniło moje objawy. To najskuteczniejsza metoda leczenia, z jaką miałem do czynienia. Daje mi niemal tak samo dobry efekt jak test z watą wykonany przez mojego laryngologa. Moim zdaniem warto potraktować wypróbowanie tej metody priorytetowo, ponieważ może ona złagodzić objawy do tego stopnia, że inne metody leczenia nie będą już potrzebne.
Metodę opracował mój niemiecki laryngolog. Używał poliestrowej waty „Hartmann Rolta soft”, która ma dwie ogromne zalety w porównaniu ze zwiniętymi płatkami kosmetycznymi: dzięki specjalnemu materiałowi przywiera do błony śluzowej i nie nasiąka! Oznacza to, że w większości pozostaje na miejscu, nie przesuwa się w nosie i nie ma ryzyka jej połknięcia (o ile pozostawisz niewielki fragment na zewnątrz). Używam jej przez całą dobę już od ponad roku.
Jedyną wadą jest to, że zakładanie jest nieco bardziej skomplikowane. Trzeba kupić kilka specjalnych produktów i nauczyć się tej techniki. Jeśli wydaje Ci się to trudne, możesz umówić się na wizytę u laryngologa i pokazać mu film. Może Ci pomóc nauczyć się zakładać paski do nosa i bezpiecznie używać pęsety bagnetowej.
Paski zakłada się tak, aby odtworzyć naturalny kształt małżowiny nosowej dolnej. Być może trzeba będzie trochę poeksperymentować z ich wymiarami. Zacząłbym od szerokości 7–10 mm i długości 40–60 mm. Jeśli nos jest naprawdę ciasny, możesz też wypróbować pasek o długości zaledwie 30 mm, umieszczony tylko w przedniej części nosa.
Oto kilka linków, pod którymi możesz kupić te produkty:
To mniej wymagająca i łatwiej dostępna alternatywa dla syntetycznych wkładek z waty — ale jest O WIELE mniej skuteczna. Rolta soft powinien być Twoim priorytetem, nawet jeśli nie jest łatwo dostępny w miejscu, w którym mieszkasz.
Rolki z watą były pierwszą metodą leczenia, którą wypróbowałem na moje ENS. Przyniosły znaczną poprawę i większość osób powinna móc łatwo i tanio je wypróbować. Główną wadą jest to, że wata nasiąka i przesuwa się w nosie. Może się też zdarzyć, że przypadkowo ją połkniesz. Zawsze zachowuj ostrożność podczas jej używania i nie noś jej w czasie snu.
Niektórzy pacjenci odczuwają ulgę dzięki zmianie przepływu powietrza w zewnętrznej części nosa. Możesz to bardzo łatwo wypróbować, delikatnie ściskając nasadę nosa. Chodzi o zmianę przepływu powietrza, a nie o jego całkowite zablokowanie. Spróbuj znaleźć górną, kostną część nosa — obszar chrzęstny, którego szukasz, znajduje się tuż pod nią. Używaj tylko opuszków palców, aby wywrzeć nacisk. Chodzi o skierowanie przepływu powietrza w dół. Jeśli to działa, możesz też kupić klips do nosa dla pływaków, aby mieć rozwiązanie niewymagające używania rąk. Wypróbowałem pół tuzina produktów i ten był zdecydowanie lepszy od pozostałych. Nacisk można precyzyjnie regulować, a klips pozostaje na miejscu lepiej niż inne modele.

W badaniu wykazano, że mentol łagodzi uczucie duszności i uspokaja nadmiernie pobudzony układ nerwowy u pacjentów z ENS. Pobudza receptory nerwowe TRPM8 w nosie, które sygnalizują mózgowi, że oddychasz. Możesz wypróbować produkty takie jak inhalatory VICKS lub VapoRub (w Niemczech o nazwie WICK), Tiger Balm White albo olejek mentolowy.

Jak zapewne widać na zdjęciu, zawsze noszę przy sobie jeden z takich inhalatorów i mam kilka porozstawianych w mieszkaniu, żeby zawsze były pod ręką. Uważaj tylko, aby nie używać ich zbyt często, bo możesz lekko podrażnić błonę śluzową nosa. Jeśli poczujesz dyskomfort, po prostu zrób sobie kilkuminutową przerwę.

U pacjentów z ENS wykazano w badaniu obniżony poziom tlenku azotu (NO) w nosie. Nie należy mylić go z podtlenkiem azotu (N2O).
Aby natychmiast złagodzić uczucie duszności, możesz zwiększyć poziom tlenku azotu w nosie za pomocą sprayu do nosa SaNOtize Enovid (w Niemczech „VirX”). Można go kupić bez recepty w Izraelu i Niemczech. Możesz też zamówić go u międzynarodowych sprzedawców na eBayu za około 30 dolarów.
Uwaga: Ten spray zawiera konserwant — chlorek benzalkoniowy — który przy nadmiernym stosowaniu może wywołać efekt z odbicia w postaci polekowego nieżytu nosa. Osobiście nie doświadczyłem tego po stosowaniu 1–2 razy dziennie przez kilka tygodni.
Badanie naukowe dotyczące preparatu Enovid
Oto relacje innych użytkowników
Natychmiastowa ulga bez żadnych narzędzi: połóż się na plecach i oprzyj stopy na krześle lub na ścianie tak, aby w Twoim ciele powstały dwa kąty 90 stopni. Następnie spokojnie, głęboko oddychaj do brzucha. Rozluźnia to przeponę i poprawia wymianę gazową w płucach. To ćwiczenie działa szczególnie dobrze na duszność i mgłę mózgową. Aby uzyskać dodatkowy efekt, załóż maseczkę chirurgiczną 😷 (nie FFP2, ponieważ zatrzymuje zbyt dużo CO2).
Jeśli doświadczasz duszności, hiperwentylacji lub nawet napadów paniki, powinieneś nauczyć się tych ćwiczeń.
Uwaga. To ćwiczenie jest intensywne, ale może być bardzo skuteczne.
Krople Gelum obniżają poziom mleczanu w organizmie. Mleczan jest powiązany z lękiem i wiadomo, że jego poziom jest podwyższony u osób z problemami z oddychaniem, takimi jak obturacyjny bezdech senny lub (przewlekła) hiperwentylacja. Hiperwentylacja jest częstym objawem u pacjentów z ENS.

Działanie: Przyjmuję je od sześciu tygodni zgodnie z zaleceniami, 3 razy dziennie po 1 ml. Efekt był dla mnie zauważalny od razu. Czuję się bardziej zrelaksowany, bardziej skoncentrowany i mam lepszy nastrój. Jak dotąd nie zauważyłem żadnych zmian w oddychaniu, suchości ani śnie. Jestem jednak naprawdę zdumiony — to jedna z najskuteczniejszych rzeczy, jakie dotąd stosowałem. W zasadzie uratowało mi to święta, ponieważ przez ostatnie tygodnie bardzo cierpiałem, jak co roku zimą. Moja rodzina również od razu zauważyła zmianę.
Rozmawiałem też o tym z lekarzem, który znał te krople. Powiedziałem mu, że po pierwszym zażyciu poczułem mrowienie w napiętych mięśniach pleców, a po rozciąganiu po raz pierwszy od kilku tygodni znów poczułem się zrelaksowany i miałem jasny umysł. Potwierdził, że jest to spodziewany efekt usuwania mleczanu.
Skutki uboczne: Jako możliwy skutek uboczny wymienia się dolegliwości żołądkowo-jelitowe. Być może zauważyłem lekkie wzdęcia i gazy, ale nie stanowiło to dużego problemu.
Jak działają: Krople zawierają „kompleks fosforanu, cytrynianu i żelaza potasu” i zwykle stosuje się je u osób cierpiących na problemy z wątrobą. Ich celem jest odciążenie wątroby poprzez wiązanie amonu w przewodzie pokarmowym. Uwalnia to w wątrobie zdolności do przetwarzania większej ilości mleczanu i przekształcania go w glukozę, co dostarcza nam nowej energii. Jeśli wcześniej słyszałeś o mleczanie, prawdopodobnie wiesz, że powstaje on w komórkach, gdy dostępna jest niewystarczająca ilość tlenu. Jest to dobrze znane zjawisko u pacjentów z bezdechem sennym lub hiperwentylacją i wiąże się z lękiem/paniką.
Jedno z badań wykazało, że pomagają w chorobach wątroby oraz że łagodzą objawy wyczerpania i depresji u pacjentów z chorobami wątroby.

Jedno z niemieckich badań dotyczyło tego, jak udało się poprawić krzywą mleczanową u zdrowych sportowców (PDF przetłumaczony automatycznie).
Gdzie je kupić: W Niemczech są dostępne bez recepty. Mała butelka o pojemności 30 ml na próbę kosztuje 8 €. Są też sprzedawcy międzynarodowi.

Pregabalina/Lyrica to lek na receptę, który jak dotąd najbardziej mi pomógł. Zwykle przepisuje się ją na lęk, zespół niespokojnych nóg lub ból nerwowy. Po pierwszym zażyciu miałem wrażenie: „W końcu znów czuję się sobą!”. Przyjmuję ją od kilku miesięcy w małej dawce 3 × 50 mg dziennie.
Oczyszcza mój umysł, uspokaja ciało (koniec z niespokojnymi nogami!), sprawia, że z osoby rozdrażnionej staję się bardziej towarzyski, a także pozwala mi nieco głębiej oddychać. Moja przepona trochę się rozluźnia.
Działa poprzez wpływanie na receptory GABA w mózgu, które wywołują spokój i odprężenie. Są to te same receptory, na które oddziałują również alkohol i benzodiazepiny. Jak dotąd, przy tej dawce, nie doświadczyłem żadnych skutków ubocznych.
Nie uzależnia, ale przy przyjmowaniu większych dawek należy stopniowo zmniejszać dawkę. Efekty odczułem natychmiast po pierwszej dawce, inni zgłaszali ich pojawienie się po tygodniu. Skonsultuj się z lekarzem.
Tryptany są zwykle przepisywane jako leki na migrenę. Od kiedy w 2019 roku pojawiło się u mnie ENS, sam zacząłem cierpieć na migreny i przyjmować tryptany. Zauważyłem, że nie tylko leczą mój ból głowy, ale także pozwalają mi łatwiej i głębiej oddychać. Pomagają również rozluźnić i uspokoić ciało, ale pełne rozwinięcie działania może zająć 2–3 godziny. Nie rozumiem, skąd bierze się ten efekt, ale czasami po ich zażyciu czuję mrowienie wewnątrz nosa, jakby zwiększały w nim przepływ krwi.
Uwaga: Tryptany są bardzo silne i należą do najskuteczniejszych metod leczenia, jakie znalazłem, ale należy je przyjmować z dużą ostrożnością. Pacjentom z migreną zaleca się przyjmowanie najwyżej 10 dawek miesięcznie.
Nara-Triptan jest w Niemczech dostępny bez recepty, natomiast inne tryptany musi przepisać lekarz. Próbowałem również Riza-Triptan, który wydaje się działać silniej, ale krócej, podczas gdy działanie Nara-Triptanu odczuwam przez około 24 godziny.
Medyczna marihuana przyjmowana za pomocą waporyzatora okazała się dla mnie osobiście skuteczna. Pozwalała mi głębiej oddychać. Szczególnie długie wdechy przy użyciu waporyzatora były bardzo przyjemne. Znów mogłem naprawdę głęboko oddychać.
Ogólne działanie było bardzo uspokajające, czułem się trochę „na haju”. Nie pomogło mi to zasnąć. Zdecydowanie jednak polecam tę metodę, jeśli cierpisz i szukasz ulgi.
Używałem tej odmiany: IMC THC17 T01 HK Hindu Kush (Indica) w dawce 0,15 g na porcję w waporyzatorze.
NIE PAL TEJ ODMIANY!
Implanty chrząstki są często uznawane za najbardziej obiecujące długoterminowe rozwiązanie umożliwiające odbudowę małżowin nosowych. Implanty te mogą być wykonane z chrząstki pobranej z ucha lub żebra albo z chrząstki pochodzącej od dawcy. Stosuje się również inne materiały, ale z czasem mogą one ulec wchłonięciu. Badanie naukowe dotyczące implantów chrząstki
W przypadku mniej inwazyjnego, ale bardziej eksperymentalnego podejścia warto rozważyć zastrzyki z komórek macierzystych pochodzących z tkanki tłuszczowej (ADSC). Chociaż przeprowadzono dotąd tylko jedno badanie, wykazuje ono obiecujące rezultaty w leczeniu ENS. Kliniki oferujące zastrzyki ADSC znajdują się w San Marino (Włochy) i Kijowie na Ukrainie. Badanie naukowe dotyczące leczenia ADSC
Napisz, jeśli wypróbujesz którąś z opisanych tu metod — niezależnie od tego, czy okaże się skuteczna. Twoja opinia może być cenna dla innych osób zmagających się z ENS.
Otrzymujemy wiele pytań od osób, które chcą wiedzieć, czy mają ENS.
„Kwestionariusz dotyczący zespołu pustego nosa zawierający 6 pozycji (ENS6Q)” jest naukowo zwalidowanym narzędziem diagnostycznym i ocenia objawy, które odróżniają ENS od innych chorób nosa.
Jeśli zastanawiasz się, czy możesz mieć ENS, możesz wykonać ten prosty autotest, aby uzyskać wskazówkę. Oficjalną diagnozę może jednak postawić wyłącznie laryngolog.
Oceń każdy objaw w skali od 0 (brak problemu/nie dotyczy) do 5 (skrajnie nasilony). Jeśli uzyskasz wynik 11 lub wyższy, rozważ wizytę u laryngologa w celu postawienia właściwej diagnozy.
Pamiętaj, że w pierwszych dniach i tygodniach po operacji wynik może być nietypowo wysoki. Jest to normalne i spodziewane, a najprawdopodobniej z czasem zniknie, gdy proces gojenia będzie postępował.
Wielu lekarzy czeka 6–12 miesięcy z postawieniem oficjalnej diagnozy ENS, ponieważ w tym czasie nadal może dojść do znacznego zagojenia.
Sprawdź również, czy występuje u Ciebie przewlekłe nadmierne oddychanie (zwane także hiperwentylacją). Możesz wykonać tak zwany test CP, aby to sprawdzić. Zdrowy wynik to 40 sekund lub więcej, natomiast wynik poniżej 20 sekund zwykle wskazuje na zauważalne problemy zdrowotne.
Istnieje badanie, które wykazało, że 77% z 22 pacjentów laryngologicznych cierpiało na hiperwentylację. Istnieją jednak również anegdotyczne doniesienia o pacjentach z ENS, u których występuje odwrotny objaw — hipowentylacja („niedostateczne oddychanie”). Mogą oni na przykład niemal zapominać o oddychaniu.
Jeśli masz niski wynik i chcesz go podnieść, istnieją ćwiczenia oddechowe, które mogą pomóc go poprawić. Problemy zdrowotne. Ten film wyjaśnia tę koncepcję i pokazuje ćwiczenie. Wykonuj ćwiczenie przez pełne 10 minut i sprawdź, czy łagodzi ono objawy. Powinno przynieść ulgę w przypadku wielu dolegliwości nosa i problemów z oddychaniem. Możesz również ponownie sprawdzić wynik testu CP i zobaczyć, czy jest teraz wyższy. Ćwiczenie powinno przynieść ulgę wielu osobom, niezależnie od tego, czy mają ENS. Główna różnica polega na tym, że u pacjentów z ENS efekty będą natychmiastowe, ale nie trwałe.
Jeśli podejrzewasz, że możesz cierpieć na ENS, umów się na wizytę u laryngologa, aby uzyskać diagnozę. Mamy listę lekarzy na całym świecie, którzy mogą być w stanie Ci pomóc.
Możesz również zajrzeć do naszego poradnika samopomocy, aby znaleźć coś, co przyniesie Ci ulgę w międzyczasie.
Niedrożność nosa jest spowodowana stanem zapalnym małżowin nosowych lub innymi chorobami, które mogą powodować ich obrzęk, bądź skrzywieniem przegrody nosowej.
Obecnie leczeniem pierwszego rzutu w przypadku niedrożności nosa są leki, a jeśli nie pomagają, rozważa się zabiegi chirurgiczne. Oto lista najczęściej stosowanych interwencji:
Tymczasowe leczenie farmakologiczne: leki obkurczające błonę śluzową nosa, leki przeciwhistaminowe, odczulanie na alergeny, rozszerzacz nosa.
Trwałe zabiegi chirurgiczne (od najmniej do najbardziej inwazyjnych): radiofrekwencja, septoplastyka, sonda bipolarna, resekcja podśluzówkowa, turbinoplastyka, turbinektomia.
Chronologia zabiegów chirurgicznych zwykle zaczyna się od zastosowania sondy bipolarnej lub radiofrekwencji — są to mniej inwazyjne procedury wykonywane w znieczuleniu miejscowym, które mogą zmniejszyć rozmiar małżowin nosowych. Jeśli te metody okażą się nieskuteczne, zwykle proponuje się inne zabiegi chirurgiczne (resekcję podśluzówkową, turbinoplastykę, septoplastykę, turbinektomię). Są one jednak bardziej inwazyjne i często wykonywane w znieczuleniu ogólnym. Wszystkie zabiegi chirurgiczne na małżowinach nosowych wiążą się z ryzykiem wywołania ENS.
Pomijając ryzyko ENS, wiemy, że częściowe lub całkowite wycinanie małżowin nosowych nie jest rozwiązaniem problemu niedrożności nosa. Zmniejszenie objętości małżowin nieuchronnie negatywnie wpływa na ich funkcje, do których należą: wyczuwanie przepływu powietrza, nawilżanie i ogrzewanie wdychanego powietrza oraz dostosowywanie oporu nosowego do zużycia tlenu. Wypalanie ich laserem lub urządzeniami wykorzystującymi radiofrekwencję niszczy błonę śluzową, a wycinanie nożyczkami niszczy wszystko. Nawet redukcja podśluzówkowa może wpływać na nerwy i uszkadzać błonę śluzową.
Na szczęście istnieje inny zabieg chirurgiczny, który w ostatnich latach staje się coraz bardziej powszechny: MSE (rozszerzanie szkieletowe szczęki). Zabieg ten polega zasadniczo na poszerzeniu jamy nosowej zamiast wycinania małżowin nosowych. Pomyśl o „odsuwaniu ścian pomieszczenia zamiast usuwania mebli”. W niniejszym artykule przedstawiamy ten zabieg w zarysie.
Zanim dokładnie przyjrzymy się zabiegowi MSE, cofnijmy się o krok i spróbujmy zrozumieć prawdopodobne przyczyny naszych małych jam nosowych.
W nowoczesnych społeczeństwach zachodnich większość z nas cierpi na dystrofię czaszkowo-twarzową. W skrócie oznacza to wydłużone twarze, skrzywione przegrody nosowe, małe jamy nosowe, wąskie i wysoko wysklepione podniebienia, krzywe zęby, małe i cofnięte szczęki… W gardle drogi oddechowe są małe, ponieważ cofnięte szczęki przesuwają język do tyłu. Dlatego bezdech senny staje się coraz powszechniejszy.
Według książki Jaws, zawierającej ponad 200 odniesień naukowych, główne przyczyny dystrofii czaszkowo-twarzowej to:
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w tym artykule w BioScience oraz w tej książce.
Zamiast wycinać małżowiny nosowe dolne, aby stworzyć przestrzeń w jamie nosowej, co zaburza delikatną fizjologię nosa, w ostatnich latach coraz większą popularność zyskuje inne rozwiązanie: rozszerzenie szczęki. Szczęka to kość znajdująca się w środkowej części twarzy, a rozszerzenie szczęki oznacza poszerzenie tej kości poprzez szew podniebienny.
Podniebienie twarde, które jest częścią kości szczęki, stanowi podstawę przewodu nosowego. W związku z tym rozszerzenie podniebienia twardego powoduje poszerzenie przewodu nosowego. Szerszy przewód nosowy umożliwia swobodniejszy przepływ powietrza przez nos — koniec z niedrożnością! Pozwala to uniknąć niszczenia błony śluzowej za pomocą radiofrekwencji lub jej wycinania nożyczkami… Co więcej, rozszerzenie może nawet spowodować powstanie dodatkowej błony śluzowej na dnie nosa.
W podniebieniu twardym znajduje się szew, który zaczyna zrastać się w okresie dojrzewania i staje się coraz bardziej zwarty aż do około 25. roku życia, gdy jest już mocno zrośnięty i trudny do rozerwania. Dlatego u dorosłych przed rozpoczęciem rozszerzania szew należy przeciąć chirurgicznie. Choć może to brzmieć równie inwazyjnie jak turbinektomia, w rzeczywistości tak nie jest, ponieważ małżowiny nosowe odgrywają kluczową rolę w oddychaniu i fizjologii nosa, podczas gdy podniebienie pełni wyłącznie funkcję strukturalną — jest sklepieniem jamy ustnej i dnem jamy nosowej. Podczas rozszerzania podniebienia żadna tkanka nie jest wycinana nożyczkami; wykonuje się nacięcie szwu, które można przeprowadzić w znieczuleniu miejscowym i które pozostaje stosunkowo bezbolesne. Trombektomia zwykle wymaga znieczulenia ogólnego oraz kilku dni, a nawet tygodni bez możliwości oddychania przez nos z powodu tamponady nosa i gromadzenia się strupów. Z drugiej strony rozszerzanie szczęki może wymagać leczenia ortodontycznego, ponieważ wraz z rozszerzaniem podniebienia zęby tymczasowo się rozchodzą, tworząc diastemę. W niektórych przypadkach diastema zamyka się samoistnie bez leczenia ortodontycznego, ale zależy to od rodzaju zastosowanego ekspandera.
Niektórzy ortodonci próbowali rozdzielać szew bez wcześniejszej pomocy chirurgicznej. Choć może to zadziałać u młodszych pacjentów lub u kobiet, u których szew jest mniej zrośnięty, wiąże się to z ryzykiem niepowodzenia rozdzielenia szwu, wypchnięcia zębów poza kość wyrostka zębodołowego oraz asymetrycznego rozszerzenia. Dlatego w większości przypadków rozszerzanie szczęki przeprowadza się z pomocą chirurga.
Tradycyjnie rozszerzanie wykonywano w połączeniu z nacięciem Lefort 1, czyli nacięciem kości szczęki powyżej korzeni zębów, jak pokazano na tym slajdzie z prezentacji Dr Coppelson. Należy pamiętać, że nacięcie Lefort 1 i nacięcie szwu podniebiennego to dwa różne nacięcia. Lefort 1 jest poziome, natomiast szew podniebienny — pionowy.
Problem z MSE połączonym z nacięciem Lefort 1 polega jednak na tym, że rozszerzenie nie powiększy jamy nosowej, lecz jedynie poszerzy łuki zębowe, tworząc szerszy uśmiech i więcej miejsca dla języka. Aby zwiększyć szerokość, a tym samym objętość jamy nosowej, należy wykonać wyłącznie nacięcie szwu podniebiennego, bez nacięcia Lefort 1 — zabieg ten określa się jako MARPE i to właśnie jego sugerujemy.
To drzewo decyzyjne przedstawia kompleksowy przegląd wszystkich dostępnych rodzajów rozszerzania. Zostało ono dokładniej wyjaśnione w filmie, ale poniżej znajduje się krótkie objaśnienie każdej procedury.

Dentoalveolar: dotyczący kości wyrostka zębodołowego, w której zakorzenione są zęby
SFOT: przeszczepienie kości przed korzeniami zębów, aby umożliwić większe przemieszczanie zębów podczas
leczenia ortodontycznego.
Orthodontic expanders: różne rodzaje, zazwyczaj akrylowych, ekspanderów poszerzających łuki zębowe. Mogą
one również poszerzać szczękę, a tym samym jamę nosową, u dzieci. Więcej informacji na ten temat można znaleźć w pracach
społeczności „Orthotropics”, tworzonej przez ortodontów takich jak Dr Mike Mew i Dr Simon Wong.
Skeletal/Basal Bone: kość, z której zbudowana jest większość szczęki i która nie styka się z zębami.
Traditional: odnoszący się do tradycyjnych metod rozszerzania szczęki z nacięciem Lefort 1.
Miniscrew-Assisted Rapid Palatal Expansion (MARPE): rozszerzanie szczęki z wcześniejszym nacięciem
szwu podniebiennego. Są to procedury, które uważamy za lepsze.
Simple MARPE: MSE z nacięciem szwu przez jamę ustną
Corticopuncture: wiele otworów w szwie ułatwiających jego rozdzielenie (ryzyko niepowodzenia rozdzielenia).
EASE: nacięcie szwu przez nos lub jamę ustną. Zabieg opracowany przez Dr Kasey Lee.
MIND: nacięcie szwu powyżej zębów, jak pokazano na powyższym zdjęciu. Zabieg opracowany przez Dr
Coppelson.
U dorosłych zabieg MARPE jest zwykle wykonywany przez chirurga szczękowo-twarzowego we współpracy z ortodontą, ponieważ wymaga chirurgicznego przecięcia szwu szczęki, choć niektórzy ortodonci wykonują to nacięcie samodzielnie w znieczuleniu miejscowym. Zabieg ten jest z pewnością droższy niż jakakolwiek inna interwencja laryngologiczna, ponieważ zwykle wymaga leczenia ortodontycznego (choć nie zawsze). Może jednak zostać częściowo lub całkowicie pokryty przez ubezpieczenie, jeśli cierpisz na bezdech senny lub ciężką niedrożność nosa, które często są ze sobą powiązane. Niestety wielu lekarzy nie zna tej procedury lub uważa ją za zbyt inwazyjną i jako leczenie pierwszego rzutu przepisuje klasyczne zabiegi laryngologiczne. MSE jest rzeczywiście poważnym leczeniem, ale jeśli masz czas i środki, my, pacjenci z ENS, uważamy, że lepiej wykonać MSE przed jakimkolwiek zabiegiem laryngologicznym na nosie. Jeśli jama nosowa została prawidłowo rozszerzona, redukcja małżowin nosowych nie powinna być potrzebna.
Mamy nadzieję, że ten artykuł rzucił światło na te praktyki i pomoże Ci podjąć właściwą decyzję dotyczącą zdrowia. Oddychanie jest naszą najbardziej podstawową funkcją i od niego zależy wszystko inne.
Artykuł został napisany wspólnie przez Alexander CHALZ i Aurélien RUMIANO.
Główna ilustracja: JawHacks, kanał YouTube.