Wprowadzenie
Zgodnie z planem zaprojektowałem wirtualne implanty w jamie nosowej, aby poprawić rozkład przepływu powietrza i zmniejszyć pole przekroju poprzecznego, zbliżając się do parametrów zdrowego nosa.
Umiejscowienie wirtualnych implantów

Na czerwono zaznaczono zaprojektowane przeze mnie wirtualne implanty. Można zobaczyć, że dodałem implant ściany bocznej za istniejącym implantem po prawej stronie. Ma on około 30 mm długości, 10 mm wysokości i 5 mm grubości.
Po drugiej stronie można powiedzieć, że znajdują się dwa implanty: implant dna i implant ściany bocznej.
Implant dna ma około 35 mm długości, 6 mm szerokości i 3 mm grubości.
Implant ściany bocznej ma 35 mm długości, 10 mm wysokości i 2 mm grubości.
Nie wiem więc, czy możliwe jest dodanie implantu za już istniejącym, ale myślę, że dobrym pomysłem jest utrzymanie stałego pola przekroju poprzecznego na całej długości prawej strony.
Po lewej stronie dodałem dwa implanty, których celem jest zmniejszenie przestrzeni między istniejącymi małżowinami nosowymi dolnymi a ścianami.
Zmiana pola przekroju poprzecznego
Widzimy, że zmiana zaczyna się 40 mm od nozdrzy i trwa do 70 mm. Teraz osiągamy maksimum wynoszące około 400 mm² zamiast 500 mm², ale wciąż jest to dalekie od zdrowego nosa. Możemy więc już powiedzieć, że implanty nie są wystarczająco duże. Moim pierwszym celem było jednak uzyskanie lepszego rozkładu przepływu i stałego pola przekroju poprzecznego.
Wyniki


Możemy szybko zauważyć, że rozkład i prędkość przepływu powietrza prawie się nie zmieniły. Być może w przewodzie nosowym dolnym przepływa nieco więcej powietrza, ale nie jest to jakaś ogromna zmiana.
Przed wirtualnym implantem

Po wirtualnym implancie

W widoku przekrojów, porównując stan przed wirtualnymi implantami i po nim, również nie widzimy żadnej znaczącej różnicy w prędkości przepływu powietrza.


Wykonałem przekrój w tej samej odległości od nozdrzy dla obu modeli 3D (przed wirtualnymi implantami i po ich zastosowaniu). Następnie umieściłem punkt, aby zmierzyć prędkość w tym samym miejscu. Po wirtualnej operacji prędkość jest około dwukrotnie większa: 0,26 m/s zamiast 0,14 m/s w modelu 3D po wirtualnej operacji. Dotyczy to jednak tylko niewielkiego obszaru. Widzimy zmianę koloru i rzeczywiście prędkość jest dwukrotnie większa, ale 0,26 m/s to nadal bardzo mała prędkość w porównaniu z wynoszącą na przykład 2 m/s wartością zaznaczoną na zielono. Przypuszczam więc, że pod względem odczuwania przepływu powietrza zmiana ta jest prawie niezauważalna.
Wnioski i następny krok
Na podstawie tych danych mogę powiedzieć, że te wirtualne implanty prawie niczego nie zmieniły w zakresie prędkości i rozkładu przepływu powietrza. Możliwe, że gdyby implanty te zostały wszczepione w rzeczywistości, prawie nie odczułbym poprawy. Należy jednak pamiętać, że objawy ENS nie wynikają wyłącznie z problemów z przepływem powietrza. Znaczenie ma również stan błony śluzowej, cykl nosowy, który w przypadku wyciętych małżowin nosowych jest niemal martwy, a także być może inne czynniki.
Jaki jest następny krok?
Znaleźć lepsze umiejscowienie implantów, a także być może większe implanty, aby zmniejszyć pole przekroju poprzecznego… Nie wiem.
Odtworzyć prawdziwe małżowiny nosowe… Dobrze, w rzeczywistości nie jest to możliwe.
